Nowy wpis na: http://jedwabna.me/podklady-lirene-magic-make-up-ideale-glammatt/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 marca 2014
czwartek, 26 września 2013
Pianka do mycia twarzy i oczu - Lirene YOUNGY 20+
Lubię pianki pod każdą postacią i wszystko co je przypomina, tak już mam, więc z tą nie mogło być inaczej. Pianka do mycia twarzy i oczu Youngy 20+ marki Lirene
to jeden z moich ulubionych kosmetyków do mycia twarzy, pomimo
niewielkich wad, sprawdza się w swojej roli naprawdę bardzo dobrze. Opakowanie jest kolorowe i bez wątpienia przyciąga wzrok każdego kto na nią spojrzy. Atomizer typowy dla tego typu kosmetyków (choć są jeszcze takie z pompkami - mniej pieniące) sprawuje się tutaj świetnie, nie zacina się i możemy wydozować tyle kosmetyku ile potrzebujemy, dzięki czemu jest wydajny. Dodatkowo dzięki takiemu rozwiązaniu kosmetyk przypomina konsystencją coś pomiędzy piankami do włosów, a tymi do golenia. Nie można tutaj nie wspomnieć o zapachu, który według mnie jest śliczny, przypomina mi słodkie, tropikalne owoce uprzyjemniając proces mycia. Dla mnie to bardziej masaż i relaks, a jedwabista konsystencja kosmetyku sprawia, że mogłabym myć twarz w nieskończoność!
Przejdźmy do działania, które także spełnia moje oczekiwania. Pianka bardzo dobrze oczyszcza skórę twarzy, pozostawia ją zmatowioną i lekko napiętą, wiem że niektóre z Was tego nie lubią, mnie to jednak zupełnie nie przeszkadza. Musze koniecznie dodać, że po użyciu tego kosmetyku nie miałam żadnych podrażnień lub uczucia szczypania, a jestem posiadaczką wrażliwej skóry i równie wrażliwych oczu, które szczypią nawet po kontakcie z wodą. Posiadaczki skóry suchej muszą zwrócić jednak uwagę na fakt, że pianka ma tendencje do lekkiego wysuszania, dlatego ja zawsze po jej użyciu nakładam na twarz krem i Wam również to zalecam. Skład może nie jest zachwycający i nie powala na kolana, jednak działanie na tyle mi odpowiada, że mimo to uważam, iż jest to kosmetyk godny polecenia i wypróbowania, szczególnie w takiej cenie - 16.50zł - oraz przy tak dużej wydajności.
Pozdrawiam
Jedwabna
czwartek, 25 kwietnia 2013
Gruszkowa rozkosz pod prysznicem z żelem Lirene
Niby zwykły żel pod prysznic, a daje mi tyle radości! Mowa o żelu pod prysznic z Lirene o zapachu gruszki. Kupiłam go, ponieważ skusiło mnie to energetyczne, żółte opakowanie i wizerunek owoców na etykietce, od początku czułam, że się polubimy i tak się stało!
O opakowaniu już Wam wspominałam wyżej, od razu widać jaka to firma, ponieważ jest to typowa dla marki Lirene butelka i zamknięcie. Etykietki są czytelne i bardzo przyjemne dla oka, a intensywny kolor cieszy oko za każdym razem kiedy się na niego spojrzy. Według mnie kosmetyk ma śliczny i dosyć realistyczny zapach soczystej i dojrzałej w słońcu gruszki, wyczuwam w nim też niewielkie nuty melona - nic dodać, nic ująć. Kolejnym plusem jest to, że bardzo dobrze się pieni, a sama piana jest gęsta i aksamitna, używając żelu razem z myjką jest jej jeszcze więcej! Jak wiecie mam w domu wannę, więc wypróbowałam go też jako dodatek do kąpieli, tutaj także okazał się świetny, dużo piany i piękny zapach unoszący się w całej łazience to wszystko czego było mi potrzebne do szczęścia i relaksu, a ten żel mi to dał :) Jako, że jestem posiadaczką suchej skóry ważne jest dla mnie, aby tego typu kosmetyk nie wysuszał. Żel Lirene pod tym względem jest takim średniakiem, nie wysusza ale też nie nawilża naszej skóry, więc użycie balsamu lub masła po kąpieli jest obowiązkowe. Kosmetyk robi dokładnie to co powinien, dobrze myje, jest przyjemny w użyciu i nie wysusza, myślę że chętnie będę do niego wracać, szczególnie w letnie i gorące dni :) Cena waha się od 5 zł na promocji do 9 zł w regularnej cenie.
Pozdrawiam
Jedwabna
