Jak
już na pewno zauważyłyście, rzadko można u mnie znaleźć posty z
kosmetykami luksusowymi, jako studentka niezbyt mogę sobie pozwolić na
jakieś większe wydatki.Ta szminka trafiła do mnie już jakiś czas jako
wygrana i od tej pory stała się moją ulubioną. Mowa o Estee Lauder Pure Color Crystal Lipstick w kolorze Lilac Lover.
Szminka
ma piękne, metalowe, złote opakowanie, widać że jest to kosmetyk z wyższej półki.
Pomimo intensywnego używania i noszenia w torebce nie widać na nim
żadnych uszczerbków czy rys. Jak widać na zdjęciu nawet naklejka z nazwą
i numerem koloru nie ucierpiała. Pomadka
jest wzbogacona o wyciąg z
pestek moreli, masło Shea oraz witaminy C i E, które pozostawiają usta
miękkie i gładkie.Nawet nakładając szminkę na usta, które nie do końca
są w idealnym stanie nie muszę się martwić o ich wygląd, szminka
wszystko robi za mnie - nawilża, wygładza, absolutnie nie podkreśla
suchych skórek, wręcz je niweluje, a przy tym daje piękny kolor i blask.
Jest to jednak pomadka raczej lżejszego typu, więc nie ma zbyt wielkiej
trwałości, jednak u mnie na ustach wytrzymuje spokojnie 2-2,5 godziny.
Nie
ma tutaj też mowy o jakimś tandetnym efekcie, pomimo widocznych w
sztyfcie szminki drobinek, na ustach ich nie doświadczymy, nie jest to
też perła. Pomadka tworzy na ustach ładną i lśniącą powłokę. Kolor nie
jest mocno intensywny, ale widoczny, przejrzysty.
Szminkę można kupić w drogeriach Douglas za około 115 zł. Opakowanie ma 3,8 g.
Pomimo wysokiej ceny, już teraz wiem, że odłożę pieniądze i kupię inne kolory, bo naprawdę warto! :)
Pozdrawiam
Jedwabna

